menu

Rodzina Krysickich – Udział w konspiracji i pomoc więźniom obozu Dulag 121

Rodzina Krysickich – Udział w konspiracji i pomoc więźniom obozu Dulag 121

Rutka Kamila z d. Krysicka, urodzona w 1940 roku w Pruszkowie, jako dziecko była świadkiem zaangażowania członków swojej rodziny – rodziców Małgorzaty i Jana oraz rodzeństwa: Zofii, Jana i Benona Krysickich – w działalność wolnościową i konspiracyjną. W rozmowie przeprowadzonej w Muzeum Dulag w 2018 roku Pani Kamila Rutka wspomina losy swoich krewnych, a także ich bezinteresowną pomoc, którą nieśli więźniom obozu Dulag 121.

Rodzice Kamili Rutki Małgorzata oraz Jan Krysiccy urodzili się w Warszawie. Babcia pani Rutki od strony matki prowadziła w stolicy sklep przy ul. Brackiej. Po śmierci męża, ok. 1914 roku, przeniosła się wraz z córką do Pruszkowa i zamieszkała przy ul. Ludowej 30. Dziadkowie od strony ojca prze I wojną światowa mieszkali wpierw w Czerwińsku nad Wisłą, a następnie w Warszawie. Do Pruszkowa przeprowadzili się

Tabliczka na drzwiach domu Leona Krysickiego.

prawdopodobnie również ok. 1914 roku. Dziadek pani Rutki od strony ojca – Leon Krysicki – był organistą, początkowo na Bródnie, a następnie w kościele na Żbikowie.

Rodzice Kamili Rutki po zawarciu małżeństwa wybudowali dwupiętrowy dom przy ul. 3 Maja 54. Rodzina była liczna – Kamila Rutka (ur. 1940) miała trójkę starszego rodzeństwa – Benona (ur. 1922), Jana (ur. 1925) i Zofię (ur. ok. 1928).

Małgorzata Krysicka z dziećmi. Od lewej: Benon Jan i Zofia. Początek lat 30. Z archiwum rodzinnego

Ojciec Kamili Rutki pracował jako urzędnik skarbowy. Matka natomiast prowadziła dom i sklep znajdujący się w miejscu zamieszkania Państwa Krysickich, w którym sprzedawane były m.in. materiały, galanteria, przybory papiernicze, zabawki oraz tytoń.

Szyld sklepu Małgorzaty Krysickiej. Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa
Informacja na temat sklepu Małgorzaty Krysickiej w prasie. Tygodnik Pruszkowski, 1928 rok, nr. 1. Mazowiecka Biblioteka Cyfrowa

Po kryzysie finansowym rodzina zmuszona była przeprowadzić się do mniejszego domy przy ul. Łąkowej 17.

Czas okupacji

Ojciec Kamili Rutki Jan Krysicki był działaczem Polskiej Organizacji Wojskowej. W czasie kampanii wrześniowej z ramienia Izby Skarbowej został oddelegowany do obrony Warszawy. W czasie II wojny światowej walczył w VI Rejonie „Helenów” VII Obwodu „Obroża” Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej.

Bracia Benon i Jan Krysiccy w czasie okupacji zaangażowani byli w działalność harcerską na terenie Pruszkowa. W nocy z 6 na 7 października 1942 roku  19-letni Benon Krysicki za udział w konspiracyjnych działaniach drużyny harcerskiej „Zielony Dąb” oraz Hufca Szarych Szeregów w Pruszkowie, został zatrzymany przez gestapo. Podobny los spotkał jego kolegę z drużyny harcerskiej Romana Krawcowa, zamieszkałego przy ul. Narodowej.

Benon Krysicki (po środkuj) z kolegą Romanem Krawcowem (po lewej). Lata 30., Pruszków, Glinki Hosera. Z archiwum rodzinnego
Benon Krysicki (po środku) z Romanem Krawcowem (po prawej). Lata 40, Pruszków. Z archiwum rodzinnego

Obaj chłopcy zostali uwięzieni na Pawiaku. Sytuacja Krawcowa była szczególnie ciężka – podczas rewizji w jego domu znaleziono radioodbiornik oraz zakazane książki. Jako najbardziej obciążony z aresztowanych harcerzy z Pruszkowa, poddawany był wyjątkowo bestialskim przesłuchaniom. Z więzienia na Pawiaku Benon i Roman zostali wysłani na Majdanek, a następnie do Gross-Rosen. Nie przeżyli obozu. Benon Krysicki zmarł 7 października 1943 roku, Roman Krawcow – 24 sierpnia 1944 roku. Kamila Rutka opowiada o losach i śmierci swojego brata:

Z domu go wzięli. (…) Potem był Pawiak, Aleja Szucha, jeszcze gdzieś tam po drodze…potem Majdanek i dopiero się skończyło w Gross-Rosen. Tam zmarł, podobno na gruźlicę. Od świeżego powietrza i z dobrego wyżywienia. No, ale takie były czasy. No i tak.(…) Dostaliśmy [list z informacją o śmierci Benona] z obozu. Jest ten dokument, mam go.*

Zawiadomienie o śmierci Benona Krysickiego wystawione 26 października 1943 roku przez komendanturę Gross-Rosen

 

Tłumaczenie zawiadomienia o śmierci Benona Krysickiego

 

Wcześniej Ojciec pisał tam do niego po niemiecku. Taką kartkę dwustronnicową, po jednej i po drugiej stronie. I ta kartka wróciła. Ta kartka wróciła…

Kartka wysłana przez rodzinę do Benona Krysickiego osadzonego w obozie Gross-Rosen, której tłumaczenie zamieszczamy poniżej

 

Do ukochanego syna!

19 i 22 czerwca wysłałem 2 paczki ze środkami żywnościowymi. Czy je dostałeś? My wszyscy jesteśmy zdrowi. Pan profesor Szewczyk i dwaj bracia Kuklińscy są na urlopach. Stary Krawcow zmarł i Becker[?] też. Wysyłam Ci 30 marek niemieckich przez Adama Lewandowskiego z Wyszogrodu. Cały czas piszę. Czy otrzymujesz listy? Kamila jest bardzo dużą dziewczynką, babcia i mama dziękują za pozdrowienia. Ciocia Cię pozdrawia.

Pozostań zdrowy,

Twój ojciec,

22 lipca 1943 roku 

(dopisek po polsku: „Czekamy Matka”)

 

Za działalność dla dobra ojczyzny Benon Krysiński został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Oświęcimskim.

 

Dom Państwa Krysickich – punkt konspiracyjny

Rodzice pani Rutki zaangażowani byli w działalność konspiracyjną. W domu Państwa Krysickich przy ul. Łąkowej 17 podczas Powstania Warszawskiego znajdował się punkt ręcznego wyrobu amunicji dla Powstańców. Naboje były następnie przewożone na teren walczącej stolicy.

Tam u nas były przysięgi młodych ludzi. Odbierał prawdopodobnie pan Sobczyk, przysięgali na krzyż. (…) I tam była działalność związana z tymi kulkami. Były one robione przez młodych ludzi z AK. Mój tata, jako przedwojenny urzędnik, w kapeluszu i w bonżurce pasał kozę przed domem i oczywiście patrzył, co się dzieje, czy nie jadą… pilnował tych chłopaków.

Tygielek służący do wyrobu amunicji oraz naboje wyrabiane w domu rodziny Krysickich. Z archiwum Muzeum Dulag 121

Była to działalność bardzo niebezpieczna, za którą groziła kara śmierci. 4-letnia Kamila Rutka zapamiętała moment, w którym obawiano się wykrycia konspiracyjnej działalności.

Kiedyś wpadła do nas sprzedawczyni z pobliskiego targu. Gonił ją granatowy policjant i ona schowała się pod łóżko u nas w tym małym domku. Na szczęście nie poleciała dalej, bo jakby poleciała dalej, to tam byli Ci chłopcy, boże, to by się wszystko wydało.(…)Mieli szczęście.

Z kolei mama Kamili Rutki odpowiedzialna była za rozwożenie konspiracyjnej prasy.

Dowódcą mamy była pani Henryka Zdanowska. Mama się zajmowała rozwożeniem prasy. Między innymi ze mną ją rozwoziła, wózkiem. Także ja też działalność miałam.

 

Pomoc więźniom obozu Dulag 121

W czasie istnienia obozu Dulag 121 w swoim mieszkaniu 17 przy Łąkowej państwo Krysiccy zapewniali nocleg warszawiakom, którzy wydostali się z obozu.

Tam był tylko pokój z kuchnią, więc nie było miejsca, ale tak doraźnie to byli warszawiacy na górze, na górce takiej (…) Dopóki gdzieś się ich nie upchnęło, to nie wiem, jak to wyglądało… pewno wyglądało fatalnie, tylko tyle, że się mogli przespać. Ale nie na długo.

Siostra Kamili Zofia Krysicka, wówczas 19-letnia, niosła pomoc więźniom obozu Dulag 121 jako sanitariuszka. Opiekowała się osobami osadzonymi w obozie, a także wyprowadzała warszawiaków do szpitala przy ul. Pięknej w Pruszkowie. Wraz z nią jako sanitariuszka pracowała jej koleżanka, Krystyna Szewczyk mieszkająca przy ul. Bristol. Obie uczęszczały również na tajne komplety prowadzone przez panią Łosiewicz.

Krystyna Szewczyk (po środku) i Zofia Krysicka (po prawej) w Parku Sokoła. Pruszków, lata 30. lub 40. Z archiwum rodzinnego

Po wojnie

Radość z wyzwolenia została uwieczniona na fotografiach rodziny Krysickich zrobionych na początku 1945 roku.

Rodzice Kamili Rutki – Małgorzata Krysicka i Jan Krysicki wieszają polską flagę. Pruszków, ul. Łąkowa 17. Rok 1945. Zdjęcie zrobione przez żołnierza Armii Radzieckiej. Z archiwum rodzinnego
Kamila Rutka. Pruszków, ul. Łąkowa 17. Rok 1945. Zdjęcie zrobione przez żołnierza Armii Radzieckiej. Z archiwum rodzinnego

Niestety, rodzina długo nie cieszyła się wspólnie wolnością. Zofia starsza córka pp. Krysickich – być może zarażona w pruszkowskim obozie – zachorowała na gruźlicę. Zmarła w 1946 roku.

Jan Krysicki, brat Kamili Rutki w strachu przed represjami komunistycznych władz wraz ze swoimi kolegami z konspiracji w 1945 roku uciekł za granicę.

Jak zorganizowana była ta ucieczka? W wagonie towarowym mieli wybudowaną ściankę drewnianą i za tą ścianką się ukryli. Chłopcy, kilku chłopców.

Gdy dotarł do Niemiec, przyłączył się do Polskich Kompanii Wartowniczych przy armii amerykańskiej. Były to oddziały składające się głównie z polskich byłych więźniów obozów koncentracyjnych oraz jenieckich wywiezionych na tereny III Rzeszy, a także uciekinierów z Polski Ludowej. Do ich zadań należało m.in. budowanie obiektów wojskowych oraz ich ochrona.

[Jan Krysicki] był najpierw Gießen na terenie Niemiec, potem w Holandii i we Francji w Nancy… i z tego Nancy – ponieważ (…) stosunki francusko-amerykańskie były takie napięte – to te amerykańskie wojska opuściły w 1957 roku Francję… I brat razem z tymi wojskami udał się do Stanów Zjednoczonych. I tam już został, i tam zmarł.

Jan Krysicki. Lata 50. Paryż, widok z Wieży Eiffla. Z archiwum rodzinnego

Członkowie rodziny Krysickich, którzy pozostali w Polsce musieli zmagać się z represjami ówczesnych władz.

      Ojciec (…) miał represje. (…) Ja pamiętam, że przymierałam z głodu, bo nie miał pracy, po prostu nie mógł nigdzie pracy znaleźć. Był na cenzurowanym.

Jan Krysicki, ojciec Pani Kamili Rutki, za działalność dla dobra kraju został odznaczony Medalem Za Warszawę, Odznaką Grunwaldzką, Krzyżem Partyzanckim, a także Medalem Niepodległości. Małgorzata Krysicka oraz Jan Krysicki w 1996 roku zostali pośmiertnie odznaczeni Krzyżem Armii Krajowej.

Pani Kamila Rutka do dziś mieszka w Pruszkowie.

 

*Wszystkie zamieszczone cytaty pochodzą z wywiadu przeprowadzonego z Kamilą Rutką w Muzeum Dulag 121 w 2018 roku.

Powiązane hasła

”None