menu

24 LIP

24 LIP

1906

24 lipca 1906 roku odbył się pogrzeb Franciszka Perzyny – młodego robotnika z fabryki pilników Hosera – który zamienił się w kilkutysięczną manifestację. W latach 1905-1907 przez zabór rosyjski ogarnęła fala strajków robotniczych, zamachów i brutalnie tłumionych przez władze carskie manifestacji, dziś przez historyków określana jako rewolucja 1905 roku. Także w Pruszkowie zatrzymywano pracę w zakładach, organizowano komitety fabryczne (głównie Polskiej Partii Socjalistycznej i Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy), które urządzały w Pruszkowie, Żbikowie i Tworkach manifestacje. 21 lipca 1906 roku na wolnej parceli znajdującej się w sąsiedztwie tworkowskiego szpitala odbyła się robotnicza masówka, podczas której działacze Narodowej Demokracji śmiertelnie postrzelili robotnika Franciszka Perzynę. Sprawę relacjonowała ówczesna prasa socjalistyczna, a na pogrzeb przybyły tysiące robotników z Pruszkowa, Żbikowa i okolicznych miasteczek i wsi. 26 lipca 1906 r. „Robotnik” relacjonował:

Pogrzeb tow. Franciszka Perzyny. Zabójstwo popełnione w Pruszkowie na naszym towarzyszu przez zbirów narodowych, wywołało w całej okolicy niesłychane oburzenie. To też pogrzeb tow. Perzyny był zarazem wielką manifestacją robotniczą, skierowaną przeciw N. Dcji. Niezliczone tłumy stanowiły kondukt (8-10 tysięcy!). Na przedzie za krzyżem i księdzem, niesiono sztandary czerwone i czarne z rewolucji napisami. Na 9 sztandarów było 4 pruszkowskie PPS (jeden żydowski), 1 z Józefowa i Krosen PPS oraz 3 tow. z SD. Za sztandarami postępowali towarzysze, niesący 14 wieńców, które odznaczały się wspaniałością i wstęgami o charakterystycznych napisach jak np. PPS towarzyszowi zamordowanemu przez zbirów narodowych itp. Z okolicy nadesłali wieńce: służba z Tworek, ogrodnicy, robotnicy z fabryki Majewskiego, z Pilnikowej, od mularzy, od pracowników formy Hosera i od tow. z SD. Orkiestra pruszkowska grała marsza żałobnego. Przez 2 ½ godziny postępował kondukt na cmentarz po ciężkiej i piaszczystej drodze. Trumnę nieśli przez cały czas towarzysze. Na cmentarzu czekały nowe tłumy. Rozpoczął się szereg mów, w których czerwoną nutą był protest i oburzenie na bojowców narodowych, stojących na równi z katami carskiemi. Dwóch mówców z SD zgodnie z naszemi trzema mówcami zaznaczali silny protest rewolucyjnego proletarjatu. W końcu rozległ się chór naszych pieśni rewolucyjnych i o godz. 9-ej skończyła się nasza żałobna uroczystość, nie zmącona przez żadną interwencję rządową. Cała ludność współczuła stracie naszej. Wszystkie sklepy (nawet monopolowy) były zamknięte, wszystkie fabryki i warsztaty stanęły od 3 ½.