menu

Na wycieczkę 8: Podkowa Leśna, Młochów, Żelechów, Owczarnia

Na wycieczkę 8: Podkowa Leśna, Młochów, Żelechów, Owczarnia

Ostatnia trasa rowerowa naszego krajoznawczego, wakacyjnego cyklu „Na wycieczkę” prowadzi aż do Młochowa i Krakowian, czyli w najdalej na południe wysuniętą część powiatu pruszkowskiego. Tym razem nie obejdzie się bez podwózki – trasa rozpoczyna się na stacji WKD Podkowa Leśna, a kończy na przystanku WKD Kazimierówka. Po drodze zabytkowe podkowiańskie wille, jeden z najpiękniejszych okolicznych zespołów pałacowo-parkowych, rezerwat przyrody, chyba ostatni zachowany młyn na Utracie, zabytkowy kościół i galeria rzeźb jednego z najbardziej znanych meksykańskich artystów. Zapraszamy!

Podkowa Leśna, Młochów, Żelechów, Owczarnia

Długość trasy: ok. 37 km

Link do trasy: Podkowa Leśna, Młochów, Żelechów, Owczarnia

1. Podkowa Leśna

Gdy staniemy na stacji WKD Podkowa Leśna znajdziemy się w centrum podkowy, która tworzy dzisiejszą Podkowę. Przy tej okazji warto przypomnieć historię powstania jednego z najsłynniejszych miast-ogrodów w Polsce. Inżynier Stanisław Lilpop, przemysłowiec i konstruktor nagradzanych maszyn rolniczych, teren obejmujący majątek Brwinów oraz obszar dzisiejszej Podkowy Leśnej kupił w 1861 r. Był już wówczas dyrektorem „Fabryki machin” Braci Evansów na Solcu, którą w 1866 r., w rok swojej śmierci, przejął wraz z Wilhelmem Rauem, przekształcając ją w Towarzystwo Akcyjne „Lilpop, Rau i Leowenstein”, które do wybuchu II wojny światowej było największym przedsiębiorstwem budowy maszyn w Polsce. Po śmierci Stanisława majątek odziedziczył jego syn Stanisław Wilhelm, który w 1909 r. sprzedał majątek Brwinów. We wczesnych latach 20., kiedy polska spółka „Siła i Światło” planowało budowę Elektrycznych Kolei Dojazdowych, zdołał przekonać jej dyrektora finansowego do wytyczenia trasy EKD-ki właśnie przez Podkowę Leśną. W 1925 r. Lilpop wspólnie z koncernem „Siła i światło” oraz Bankiem Związku Spółek Zarobkowych powołali spółkę „miasto Ogród Podkowa Leśna”. Rozpoczęła się parcelacja według ścisłych zaleceń urbanistycznego planu Antoniego Jawornickiego – przeznaczone na sprzedaż działki ułożone były przy planowanej stacji EKD w charakterystyczną podkowę. Będąc na stacji warto obejrzeć też wybudowany w 1927 r. budynek stacji, który sam dziś stał się zabytkiem kolejnictwa.

Z przystanku WKD jedziemy w kierunku południowym główną ulicą Podkowy, czyli ul. Jana Pawła II.

2. Kościół św. Krzysztofa

Sfinansowaną z datków mieszkańców budowę kościoła św. Krzysztofa zakończono w 1933 r. Projektantem świątyni był znany architekt prof. Bruno Zborowski. Za inspirację do projektu posłużył pawilon polski prezentowany na paryskiej wystawie w 1925 r. Jak przystało na miasto-ogród otoczenie kościoła tonie w zieleni i kwiatach bujnego ogrodu zaprojektowanego w 1934 r. przez architekta krajobrazu prof. Zygmunta Hellwiga. W latach 60. powstała mieszcząca się obok świątyni plebania, zaś sam kościół rozbudowano. Począwszy od lat 60. przy parafii skupiały się środowiska twórcze oraz działacze opozycji antykomunistycznej. W 1968 r. miała tu miejsce premiera mszy beatowej „Pan Przyjacielem Moim” kompozytorki Katarzyny Gärtner, a 12 lat później zorganizowana przez działaczy Solidarności głodówka protestacyjna. Na prawo od wejścia do przykościelnego ogrodu uwagę zwraca charakterystyczna dzwonnica zwieńczona rzeźbami aniołów. Ich autorem jest rzeźbiarz prof. Stanisław Słonina.

Spod kościoła kierujemy się dalej ul. Jana Pawła II aż do skrzyżowania z ul. Jarosława Iwaszkiewicza, na którym skręcamy w prawo. Willę Aidę zobaczymy po lewej stronie.

3. Willa Aida

Zbudowana w latach 60 lub 70 XIX w. modrzewiowa willa „Aida” powstała z inicjatywy Joanny z Petzoldów Lilpopowej jako letnia rezydencja. W 1922 r. zamieszkał w niej wraz z żoną Anną (z d. Lilpop – córką Stanisława Wilhelma) pisarz i poeta Jarosław Iwaszkiewicz. Przyjeżdżał tu komponować Karol Szymanowski, wiersze czytał Antoni Słonimski, sam Iwaszkiewicz pisał tu sfilmowaną przez Andrzeja Wajdę „Brzezinę”. W wolnych chwilach urządzali w ogrodzie rozgrywki krokieta. W latach 30. willa została przekazana przedstawicielom spółki „Siła i Światło” – akcjonariuszom spółki Miasto-ogród Podkowa Leśna. Po wojnie – jak wiele okolicznych prywatnych rezydencji – przeznaczono ją na mieszkania kwaterunkowe. Od ruiny uchroniła „Aidę” rodzina Klatów, która willę wyremontowała. Siedzibę miała tu fundacja prowadząca warsztaty edukacyjne dla dzieci i dorosłych. Dziś willa pełni funkcję lokalnego centrum kultury, w którym odbywają się spektakle teatralne oraz koncerty.

Spod Aidy jedziemy dalej ul. Iwaszkiewicza, która zaprowadzi nas do parku miejskiego, w którym znajduje się nasz następny przystanek.

4. Pałacyk Kasyno

Nieopodal stacji WKD znajduje się piękny park, w którym koron drzew sięga wieżyczka jednego z ikonicznych zabytków Podkowy – Pałacyku Kasyno. Został on wybudowany z inicjatywy Stanisława Wilhelma Lilpopa w ramach tworzenia koncepcji urbanistycznej miasteczka nawiązującej do koncepcji miast-ogrodów. Budynek, który jest równolatkiem Podkowy, był siedzibą Klubu Sportowego a także działającej tu od 1928 r. kawiarni. Autorem projektu architektonicznego był Juliusz Dzierżanowski, który ponoć za wzór obrał sobie kasyno w uzdrowisku Vichy. W otaczającym pałacyk 14 hektarowym parku powstały korty tenisowe oraz tor saneczkowy. W okresie Powstania Warszawskiego swoją tymczasową siedzibę miał tu ewakuowany ze stolicy oddział wewnętrzny szpitala wolskiego. Po wojnie mieściła się tu m.in. bursa dla sierot, szkoła podstawowa oraz ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy Centralnego Związku Spółdzielni Spożywców „Społem”. Obecnie, po rewitalizacji, wraca do swojej pierwotnej funkcji. Mieści się tu siedziba podkowiańskiego Centrum Kultury i Inicjatyw Obywatelskich.

Z parku ul. Stanisława Lilpopa wracamy do ul. Jana Pawła II, którą kierujemy się w kierunku Żółwina. Po kilkuset metrach po lewej stronie ukaże się Zarybie.

5. Zarybie

Zarybie swoją nazwę zawdzięcza znajdującym się w pobliżu stawom rybnym. W posiadłości mieszkał tu nazywany ojcem chrzestnym Podkowy Leśnej Janusz Regulski, dyrektor finansowy spółki „Siła i Światło”, która odpowiedzialna była nie tylko za powstanie Elektrycznych Kolei Dojazdowych, ale także samej Podkowy. To on, razem z właścicielem terenu przyszłej Podkowy Stanisławem Wilhelmem Lilpopem, był jednym z inicjatorów powołania spółki „Miasto Ogród Podkowa Leśna”, która sprzedawała rozparcelowane w ścisłym reżimie urbanistycznym działki pod zabudowę, a później działaczem Towarzystwa Miłośników Podkowy Leśnej i członkiem jej rady gromadzkiej. Z kolei jego żona, Halina Regulska, była inicjatorką budowy tutejszego kościoła, nad którą patronat objął Automobilklub Polski. Janusz i Halina znani byli z pasji do automobili i turystyki samochodowej. Działkę na skraju dzisiejszej Podkowy kupił w 1923 r. Powstała na niej okazała willa zaprojektowana przez architekta Juliana Dzierżanowskiego, zaś otaczające posiadłość. Leon Danielewicz, dyrektor Ogrodów Miejskich w Warszawie, który inspirował się geometrycznymi formami ogrodów w stylu francuskim. W czasie wojny Halina prowadziła „pensjonat”, w którym schronienie znajdowały osoby zaangażowane w konspirację ukrywające się przed władzami okupacyjnymi. Szczególnie w czasie powstania warszawskiego Zarybie zapełniło się gośćmi. Dach nad głową otrzymali tu wypędzeni z Warszawy, którym udało się wydostać z pruszkowskiego obozu przejściowego bądź dotrzeć bezpośrednio do Podkowy. Po wojnie Janusz Regulski zaangażował się w organizację warszawskiego transportu, wkrótce został jednak aresztowany. W więzieniu spędził 7 lat. Pracował później w Spółdzielni Budowlanej. Ostatecznie Regulscy sprzedali Zarybie w 1959 r. Obecnie mieści się tu szkoła prowadzona przez Adwentystów Dnia Siódmego.

Spod willi kierujemy się dalej na południe ul. Jana Pawła aż do skrzyżowania z ul. Nadarzyńską, na którym skręcamy w prawo. Naprzeciw szkółki jeździeckiej znajduje się kolejny przystanek.

6. Dwór w Żółwinie

Zaraz za granicą obecnej Podkowy przy dzisiejszej ul. Nadarzyńskiej mieścił się folwark Żółwin, którego centrum stanowił zbudowany w połowie XIX w. dwór zaprojektowany przez architekta Józefa Bobińskiego. Powstał na zamówienie ówczesnej właścicielki folwarku Michaliny Ryszczewskiej z d. Radziwiłł. Po jej śmierci kolejnymi właścicielami byli Marylscy, Zielińscy i Szellerowie. W 1913 r. majątek kupił Michał Eryk Natanson, wykształcony agronom, który w folwarku prowadził gospodarstwo mleczarskie. Był też działaczem Błońskiego Towarzystwa Rolniczego i Związku Ziemian, od 1928 r. zarządzane przez jego syna Henryka. Michał zapisał się w dziejach Żółwina, przekazując w 1938 r. gminie Młochów ziemię pod budowę szkoły. W trakcie okupacji Natansonom udało się uciec z okupowanej Polski przed niemieckimi represjami. Dwór odkupił od Natansona Henryk Witaczek, założyciel działającej od 1924 r. Centralnej Doświadczalnej Stacji Jedwabniczej w Milanówku, który rozpoczął w Żółwinie hodowlę morwy, której liście stanowią pokarm lar jedwabnika. Niemal od razu po zakupie w 1940 r. dwór stał się schronieniem dla osób ukrywających się przed niemieckimi władzami. Pracowali oni w prowadzonym przez Witaczka zakładzie. Ukrywali się tu m.in. Maria Dąbrowska, Ewa Szelburg-Zarembina oraz Ferdynand Ossendowski. Po wojnie, dworem zarządzała upaństwowiona już stacja jedwabnicza. Dziś mieści się tu hotel.

Spod dworu w Żółwinie wracamy z powrotem ul. Nadarzyńską, którą jedziemy do skrzyżowania z ul. Młochowską, na którym skręcamy w prawo. Ulicą Młochowską (uwaga! po kilkuset metrach zmienia nazwę na Pieczarkową) aż do ul. Brwinowskiej, w którą skręcamy w lewo, a następnie po kilkuset metrach w prawo w ul. Tarniny, którą dojedziemy do ul. Grodziskiej. Skręcamy w lewo i na pobliskim rondzie skręcamy w ul. Południową (uwaga! po przekroczeniu Alei Katowickiej zmienia ona nazwę na Aleję Kasztanową!), którą jedziemy cały czas prosto aż do Młochowa.

7. Zespół pałacowo-parkowy w Młochowie

Zespół pałacowo-parkowy w Młochowie to jeden z najlepiej zachowanych tego typu obiektów na Mazowszu. Na przestrzeni wieków rozległy majątek należał m.in. do rodziny Młochowskich i Petrykowskich, ale rezydencja wraz z dwoma oficynami i oranżerią, którą w 1945 r. przekształcono w kaplicę, powstał za czasów, gdy właścicielem Młochowa był Walenty Sobolewski h. Ślepowron. Klasycystyczny pałac z przyległościami powstał w latach 1804-1810 według projektu znanego architekta Jakuba Kubickiego, m.in. autora słynnych Arkad Kubickiego w Warszawie. Otaczający pałac rozległy, 18 hektarowym parku, mieszczący trzy zasilane wodami Utraty stawy, zaprojektował w 1887 r. w stylu angielskim jeden z najbardziej znanych ówczesnych architektów ogrodów – Walerian Kronenberg. W czasie I wojny światowej pałac został spalony. Odbudowany w międzywojniu dzierżawiony był majętnym warszawskim przemysłowcom na polowania. Po wybuchu II wojny światowej majątek, który w 1935 r. kupili Kurnatowscy, został zajęty przez okupantów. W latach 40. dzięki nowemu zarządcy – należącemu do Armii Krajowej Polakowi – zabudowania majątku stały składem  broni przerzucanej następnie do Warszawy. Po wojnie pałac był siedzibą Państwowego Zakładu Hodowli Roślin, a od 1966 r. Instytutu Ziemniaka. Dziś, pięknie odrestaurowany przez gminę Nadarzyn teren parku jest miejscem rekreacji dla mieszkańców okolicznych miejscowości.

W młochowskim parku prosimy o baczną uwagę! Rozpoczyna się tam zielony szlak, którym pojedziemy w kierunku Rezerwatu Młochowski Grąd. Nie jest on uwzględniony na googlowskich mapach, więc nie mogliśmy go nanieść na naszą trasę. Polecamy ściągnięcie darmowej aplikacji Szlaki Mazowsza, w której zaznaczone są wszystkie szlaki turystyczne, a w której będziecie mogli śledzić swoją pozycję na mapie. Zielonym szlakiem dojeżdżamy do dwóch kolejnych przystanków naszej wycieczki.

8. Zabytkowa aleja

W północnej części młochowskiego lasu zachowała się zabytkowa aleja drzew. Jeszcze w międzywojniu, o czym wiemy z mapy z 1933 r. przedstawiającej okolice Książenic, łączyła ona Młochowski majątek z położoną na granicy lasu niewielką cegielnią. Dziś w cieni wiekowych drzew prowadzi nią zielony szlak turystyczny.

9. Rezerwat Młochowski Grąd

W środkowej części należącego niegdyś do majątku Młochów lasu w 1983 r. utworzono rezerwat „Młochowski Grąd”. Słowo grąd, oznaczające wielogatunkowy las liściasty, pochodzi prawdopodobnie od grabów, które wraz z dębami są dominującymi gatunkami drzew rosnących w grądach. Leśnicy, biorąc pod uwagę charakterystyczne zbiorowiska roślin żyjących w danym lesie, wyróżniają kilka rodzajów grądów. Ten w młochowskim rezerwacie to grąd subkontynentalny – charakterystyczny dla wschodniej części Europy Środkowej oraz Europy Wschodniej. W rzeczywistości grąd porasta tylko część rezerwatu. W pozostałej części dominuje bór, czyli las iglasty, a konkretnie bór mieszany dębowo sosnowy. Wiek najstarszych rosnących tu dębów i sosen dochodzi do 150 lat.

Z rezerwatu kierujemy się dalej drogą, którą prowadzi (tylko do pewnego momentu) zielony szlak, aż do pokaźnego stawu, który ukaże się po naszej prawej stronie.

10. Młyn w Krakowianach

Młyn w Krakowianach

Niewiele wiemy o dziejach położonej w górnym biegu Utraty wsi Krakowiany. Wzmianka w wydanym w 1883 r. „Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich” jest krótka: „wieś, powiat błoński, gmina Młochów, parafia Tarczyn. W r. 1827 było tu 21 dymów i 162 mieszkańców”. I tyle. Żadnej wzmianki o młynie, którego ruiny znajdują się przy urokliwym stawie, którego tafle porastają pięknie kwitnące grążele i grzybienie. Choć nie jesteśmy w stanie już nic dodać na temat jego historii, ponadto, że widnieje w tym właśnie miejscu na międzywojennych mapach, warto odwiedzić to miejsce. To być może ostatni zachowany budynek młyna nad Utratą. Przynajmniej w tej bliższej okolicy Pruszkowa.

Spod stawu kierujemy się niebieskim szlakiem, który biegnie ul. Młynową. Po kilkuset metrach szlak odbija w lewo, my jednak jedziemy dalej ul. Młynową, przy której kawałek dalej pojawią się oznaczenia zielonego szlaku, który doprowadzi nas aż do kościoła w Żelechowie.

11. Żelechów

„Żelechów, wieś w powiecie błońskim, gmina Skuły, parafia Ojrzanów – czytamy w XIV tomie „Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich” (1895) – posiada kościół filialny, 394 mieszkańców, 591 mórg. W 1827 r. było 29 dymów, 151 mieszkańców. W r. 1580 Żelechów i cała parafia ojrzanowska stanowią własność kasztelanowej krakowskiej. (…) Kto i kiedy założył tu kościół nie wiadomo. W Ojrzanowie stanął podobno r. 1473.” Nie wiemy niestety w którym roku powstała obecna świątynia. Czy obecny kościół w Żelechowie powstał w późniejszym okresie, czy może tylko przebudowano XV-wieczną świątynie? Tego niestety nie wiemy. Być może wskazówką jest znajdujący się w kościele sarkofag Piotra Goryńskiego – właściciela Ojrzanowa – który zmarł w Żelechowie w 1542 r., a może XVII-wieczny barokowy ołtarz. Nieopodal kościoła znajduje się cmentarz parafialny, na którym pochowany został Józef Chełmoński – wybitny malarz, który jak nikt w dziejach polskiego malarstwa potrafił oddać mazowiecki krajobraz.  Chełmoński ostatnie lata życia spędził w dworku w Kuklówce pod Grodziskiem Mazowieckim. Gdy w 1914 r. zmarł, zgodnie z jego wolą, pochowano go w Żelechowie u boku jego przyjaciela i spowiednika księdza Pełki.

Spod kościoła kierujemy się dalej najpierw na zachód ul. Chełmońskiego aż do skrzyżowania z ul. Tarczyńską, która doprowadzi nas do Pałacu w Ojrzanowie.

12. Pałac w Ojrzanowie

Pierwsze wzmianki o dobrach Ojrzanowskich pochodzą już z XVI w. Przez wieki majątek zmieniał często zmieniał właścicieli. Należał m.in. do Ojrzanowskich, Goryńskich, Szaniawskich, ale obecny pałac, prawdopodobnie w miejsce starego dworu, powstał ok. 1900 roku, kiedy majątek kupiła Aleksandra Maria Natanson. Zaprojektował go znany warszawski architekt Władysław Marconi, autor m.in. projektu Hotelu Bristol w Warszawie. Wkrótce z inicjatywy właścicielki przy pałacu powstał też murowany budynek szkoły, w której od 1904 r. odbywały się zajęcia dla 60 dzieci. Na szczególną uwagę zasługuje otaczający pałac park, który za czasów Dziewulskich – Antonina wyszła za mąż za znanego warszawskiego prawnika Stefana Dziewulskiego – mieścił też ogrody nagradzano w 1913 r. na wystawie ogrodniczej w Milanówku srebrnym i brązowym medalem za uprawiane tutaj truskawki oraz rośliny szklarniowe. W czasie Powstania Warszawskiego w pałacu schronienie znaleźli uciekinierzy z płonącej stolicy, wśród nich Jerzy Waldorff oraz architekt Zbigniew Karpiński. W 1946 r. Antonina sprzedała dwór. Wśród kolejnych właścicieli znalazło się m.in. Stowarzyszenie PAX oraz Ośrodek Szkoleniowy Zjednoczonych Zakładów Gospodarczych. Dziś w pałacu mieści się hotel oraz restauracja.

Spod pałacu wracamy z powrotem pod żelechowski kościół i ul. Chełmońskiego jedziemy cały czas prosto na północ w kierunku al. Katowickiej i Podkowy. Uwaga ul. Chełmońskiego, która doprowadzi nas aż do Książenic, kilka razy zmienia po drodze swoją nazwę na: Żelechowską, Grodziską, a później na Mazowiecką. Kilkaset metrów za Książenicami skręcamy w prawo z Mazowieckiej w ul. Sosnową, a po kolejnych kilkuset metrach w ul. Artystyczną, która doprowadzi nas do Kazimierówki.

13. Kazimierówka

Należąca niegdyś do majątku Książenice Owczarnia swoją nazwę zawdzięcza jezuitom, którzy już od XVII wieku prowadzili tu gospodarstwo, w którym hodowano sprowadzone z Podhala owce. Dzisiejsza wieś swój rozwój zawdzięcza uruchomionym w 1927 r. Elektrycznym Kolejom Dojazdowym. Tutejszy przystanek – Kazimierówka – nosi nazwę od dworu z przełomu XIX i XX w., w którym od 2009 r. mieści się największa atrakcja Owczarni – ogród rzeźb Juana Soriano. Pochodzący z Guadalajary Soriano był jednym z najwybitniejszych dwudziestowiecznych rzeźbiarzy meksykańskich. Wystawy jego prac – monumentalnych rzeźb, grafik i obrazów – prezentowane były w galeriach w Europie i obu Amerykach, a o jego twórczości pisali znani meksykańscy literaci Octavio Paz i Elene Poniatowski (nazwisko nieprzypadkowe – pisarka jest rzeczywiście krewną króla Stanisława Augusta Poniatowskiego). Dzieła Soriano trafiły do Owczarni za sprawą Marka Kellera – partnera życiowego rzeźbiarza. Poznali się w Paryżu w latach 70. i aż do śmierci artysty w 2006 r. Keller pełnił rolę promotora twórczości meksykańskiego twórcy. Soriano kilkukrotnie odwiedzał Polskę, ale nie doczekał otwarcia poświęconego jego twórczości ogrodu rzeźb w Owczarni. Dziś w otaczającym willę ogrodzie zobaczyć można kolekcję kilkanastu inspirowanych głównie wizerunkami zwierząt rzeźb prezentowanych w urokliwej scenerii starych drzew oraz parkowych stawów.

Z ogrodu rzeźb wracamy ul. Artystyczną do skrzyżowania z ul. Sosnową, na którym skręcamy w lewo, a następnie w prawo w ul. Małą i po kilkudziesięciu metrach w lewo ul. Książenicką. Ta ostatnia doprowadzi nas do skrzyżowania z ul. Kazimierowską, na którym skręcamy w lewo. Po około 500 metrach dojedziemy do stacji WKD Kazimierówka.