menu

Początki parafii św. Kazimierza

Początki parafii św. Kazimierza

Parafię pod wezwaniem św. Kazimierza w Pruszkowie erygowano 9 czerwca 1913 roku. W dziesiątą rocznicę tego wydarzenia w „Echu Pruszkowskim” ukazał się dwuczęściowy artykuł poświęcony staraniom u utworzenie parafii pruszkowskiej oraz pierwszych latach budowy świątyni. Zapraszamy do lektury!

Prowizoryczna kaplica przy ul. Szerokiej ok. 1912 r., Książnica Pruszkowska

„Echo Pruszkowskie” 1923, nr 10
Parafja Pruszkowska

Jedną z najmłodszych parafji w Archidjecezji Warszawskiej jest Pruszków. Macierzą jej parafja Żbikowska. Rozrost wsi, następnie osady Pruszkowa zmusza mieszkańców do wzniesienia własnej świątyni. A kiedy po przezwyciężeniu wielu trudności rozpoczęto budowę kościoła, władza duchowna dla zaspokojenia potrzeb wiernych daje do Pruszkowa księdza.

W grudniu 1909 r. osiada na stałe ks. Edward Detkens. Zarówno jednak ks. Detkens, jak i od 1912 r, jego następca ks. Wiktor Rostkowski proboszczami nie są. Odprawiają nabożeństwa w tymczasowej kaplicy, wykładają religję w szkołach miejscowych, biorą czynny udział w komitecie budowy, ale zarząd i administracja Pruszkowa należy do proboszcza Żbikowskiego.

Dopiero w roku 1913 władza Arcybiskupia wydziela osadę Pruszków ze Żbikowa i ustanawia samodzielną parafię pod wezwaniem św. Kazimierza. 29 czerwca 1913 r. – to narodziny parafji. Tego dnia pierwszy proboszcz ks. Wincenty Burakowski w obecności Dziekana Warszawskiego ks. Kanonika Puchalskiego przyjmuje od Komitetu Budowy inwentarz kościelny i jako pasterz obejmuje zarząd kościołem i parafią.

Dekret erekcyjny granice parafii określa od północy rzeką Utratą, a od zachodu plantem kolejowym do wsi Józefowa, z południa i wschodu – według dawnej granicy parafji Żbikowa, Liczba wiernych nie przekracza trzech tysięcy. Biedna to była parafia. Ani kościoła, ani plebanii, ani nawet cmentarza grzebalnego. To też wielkie trudy organizacyjne spadły na proboszcza. Energia i wysiłek ks. Burakowskiego i parafjan pokonywa jednak przeciwności.

Budowa się posuwa naprzód, kupiono od gospodarzy z Nowej Wsi trzymorgowy grunt pod cmentarz, nabyto również mały wprawdzie, placyk pod budowę plebanji. Ale niszczycielka wszelkiej kultury i dorobku ludzkiego – wojna kładzie tamę pracy i wstrzymuje rozwój parafii na długie lata. Co więcej, pochód niemców na Warszawę w 1914 roku i boje pod Pruszkowem obracają w ruinę z takim wysiłkiem wznoszony kościół. Lata wojny uniemożliwiły wszelką budowę. Starania ks. Burakowskiego i ks. Jana Kęsickiego. Który w listopadzie 1916 r. jako drugi proboszcz objął zarząd parafii. zmierzają jedynie do tego, aby zabezpieczyć Świątynię od dalszej ruiny, pozatem pracują głównie nad budowaniem Kościoła Bożego w sercach ludzi – gdzie też wojna poczyniła wielkie spustoszenia.
Doniosłą chwilą dla odrodzenia duchowego parafji były Misje oo. Redemptorystów w 1918 r. na jesieni, urządzone staraniem ks. proboszcza Kęsickiego. Błogosławione skutki do dziś jeszcze są widoczne.

Po blisko 3-ch letniem pasterzowaniu ks. Kęsickiego, który swoją gorliwą pracą zwłaszcza na polu społecznem, godnie zapisał się w pamięci parafjan, nastał nowy proboszcz ks. Jerzy Kidduszys w kwietniu 1919 r., ale przebył zaledwie 6 miesięcy. W listopadzie tegoż roku zamianowany został, jako czwarty proboszcz parafii Pruszkowskiej ks. Edward Tyszka, który dotychczas nim pozostaje. Prócz proboszczów w parafii pracowali już to jako wikarjusze, już to jako prefekci szkół kolejno: ks. Żukowski, ks. Józef Kulesza, ks. Urbanowicz, ks. Roguski i obecni prefekci: ks. Duczyński i ks. Józef Kuziemski.

Na wiosnę 1914 r. zjeżdża do Pruszkowa z wizytą pasterską J. E. ks. Biskup Kazimierz Ruszkiewicz, Sufragan Warszawski, który już poprzednio dwukrotnie odwiedzał Pruszków, aby poświęcić kamień węgielny i pobłogosławić zbożnej pracy przy budowie Kościoła.

W ubiegłym roku 10 września na zaproszenie ks. proboszcza przybył J. E. ks. Biskup Gall dla wybierzmowania dzieci i konsekracji sygnaturki.
Z przykrych wydarzeń parafji zaznaczyć należy fakt świętokradzkiej kradzieży puszki z Tabernakulum w 1920 r. Wskutek przyłączenia w 1921 r. do Pruszkowskiej parafji Nowej Wsi, Helenówka i Helenowa i dzięki zaludnieniu miasta, liczba parafjan wzrosła do 8-iu tysięcy. Ofiarność i duże zainteresowanie się sprawą budowy kościoła zwiastują lepsze czasy dla parafii. Aby w odrodzonej Polsce i ta placówka jak najprędzej się rozwinęła i spełniała swe szczytne posłannictwo.

Budowa Kościoła w Pruszkowie

Znaczny przyrost ludności jaki wybitnie się zaznaczył’ na początku bieżącego stulecia, wzbudził wśród pruszkowian naturalne pragnienie posiadania własnej świątyni. Grono miejscowych obywateli z hr. A. Potulickim na czele rozpoczęła starania o uzyskanie prawa budowy kościoła filjalnego w Pruszkowie. O utworzeniu oddzielnej parafji jeszcze wtedy nie mówiono. Parafjanie zamieszkali po za Pruszkowem sprzeciwiali się tym planom, rozumując, że jednoczesna budowa dwóch kościołów w jednej parafji, będzie się wzajemnie paraliżować. Jednak trudności zostały przezwyciężone i już w r. 1902 plan kościoła był zatwierdzony.

Na zebraniu w kwietniu 1903 r. wybrano komitet organizacyjny, w skład którego weszli: hr. A. Potulicki, St. Majewski, Bielawski. St. Starzyński i Andrzej Gros.
Uczestnicy tego zebrania w liczbie 223 osób zadeklarowali na ten cel 3840 rb. 40. kop. Komitet przystąpił do zbierania ofiar, co trwało lat parę, aż dopiero na wiosnę 1907 r. wyłoniono Komitet Budowy Kościoła w osobach hr. Potulickiego, inż. St. Majewskiego, p. Syferta i p. Bielawskiego.

Komitet ten rozporządzając sumą 12.000 rb. postanowił rozpocząć pierwszą serję robót, a mianowicie fundamenty i mury części głównej kościoła do wysokości 5 mtr. Roboty prowadził p. Pronaszko pod kierunkiem p. Domaniewskiego.

Podkreślić należy zasługi hr. Potulickiego, który ofiarował bezinteresownie plac pod budowę, piasek i 100.000 szt. cegły, nadto 1.000.000 szt. cegły sprzedał po zniżonej cenie; również nie szczędził pieniędzy i pracy w Komitecie Budowy. Drugim był p. Majewski, skarbnik Komitetu, czynny jako członek i szczodry ofiarodawca; następnie p. BieIawski, gospodarz na placu budowy, który wiele się przyczynił do zbierania ofiar i uzyskania kredytów. Ks. Detkens, ks. Rostkowski, p. Flis, Wojciechowski i wielu innych pracowali b. dużo w Komitecie.

Przed przystąpieniem do budowy oparkaniono plac, a 6 lipca 1907 r. o godz. 6-ej wieczorem ks. Szczucki, proboszcz Żbikowski dokonał poświęcenia placu i rozpoczęto roboty. Składki napływały bardzo leniwie i w listopadzie, ukończywszy pierwszą serię robót Komitet miał 4.000 rb. długu. Wtedy pojawia się myśl osadzenia księdza przy budującym się kościele, aby on zachęcał do płacenia składek. Myśl ta została zrealizowana dopiero w ostatnich dniach grudnia 1909 r., kiedy to przybył do Pruszkowa ks. kapelan Detkens. W tym roku pospłacano długi; pracownicy fabryki Teichfelda ofiarowali kościołowi dzwon.

Rok 1910 i 1911 wypełnia zbieranie funduszów dla dalszej budowy. I w maju 1912 r. rozpoczęto drugą serię robót t. j. wyprowadzenie murów pod dach i pokrycie dachu dachówką. Wykonanie tych robót spowodowało zadłużenie się Komitetu na 20 000 rb. Napływ składek był tak nieznaczny, że ks. kapelan Rostkowski z goryczą się wyrażał o mieszkańcach Pruszkowa, których ofiarność była bezprzykładnie małą.

Dalsze lata znów trwa płacenie długów; tak aż do wybuchu wojny światowej. Bitwa pod Pruszkowem spowodowała poważne uszkodzenie murów kościoła. I dopiero po wojnie można było pomyśleć o naprawie szkód i przystąpieniu do dalszej budowy. Dzięki jednak nadzwyczaj wytężonym staraniom księży proboszczów naszej parafji widzimy, że budowa choć powoli lecz stale posuwa się naprzód.

„Echo Pruszkowskie” 1923, nr 10