menu

Mażys Józef Jerzy – Moja droga po Powstaniu Warszawskim

Mażys Józef Jerzy – Moja droga po Powstaniu Warszawskim

Józef Jerzy Mażys – ur. w 1928 r., przed wybuchem Powstania Warszawskiego mieszkał przy ulicy Kruczej. Przeszedł przez obóz Dulag 121, skąd wysłany został na roboty przymusowe do Wiednia oraz Kittsee. Wrócił do Warszawy w kwietniu 1945 roku. Swoje popowstaniowe losy spisał w 1993 roku na podstawie sporządzanych na bieżąco w 1944 i 1945 roku notatek.

Moja droga po Powstaniu Warszawskim

3.10.1944
Wyszedłem wraz z chorym ojcem ze Śródmieścia przez punkt kontrolny koło Politechniki do Pruszkowa.

4.10.1944
W Pruszkowie ojciec został zakwalifikowany na wyjazd pod Częstochowę. Znalazł się ostatecznie w Radomsku. Ja wieczorem zostałem załadowany do transportu jadącego do Rzeszy.

5.10.1944
Około południa transport przyjechał do Lamsdorfu [obecnie Łambinowice]. Od stacji kolejowej szliśmy do obozu około 4 km. Oprowadzono nas wokół obozu jeńców wojennych. Między innymi widzieliśmy tam jeńców wojennych polskich z 1939 r., francuskich, jugosłowiańskich oraz bardzo wielu radzieckich. Po obejściu obozu otrzymaliśmy porcję zupy oraz rozlokowani zostaliśmy w ogromnych namiotach (ponad 100-osobowych).

6-8.10.1944
Pobyt w Lamsdorfie. 8.10.44 r. widzieliśmy grupę powstańców warszawskich, którzy koczowali na wolnym powietrzu.

9.10.1944
Wyjazd z Lamsdorfu w kierunku północnym.

10.10.1944
Przyjazd do obozu przejściowego (Durchgangslager) w Stargardzie. Jak wynika z dokumentów, przybyliśmy tam transportem nr 310 z Warszawy.

11.10.1944
Stargard – kąpiel, obcięcie włosów, wystawienie dokumentów. (Antrag, Arbeitskarte, Ausweis – nr ewidencyjny 8550)

12-17.10.1944
Stargard – prace dorywcze m.in. u Bauera (zbiór buraków wraz z jeńcami wojennymi belgijskimi czy francuskimi) w fabryce maszyn rolniczych i inne.

17.10.1944
Wyjazd ze Stargardu do Wiednia.
23.10.1944
Wiedeń – Transport został podzielony: osoby samotne zostały odłączone, rodziny skierowano do fabryki w dzielnicy Atzgersdorf. Grupa osób samotnych, do których należałem, została ulokowana w barakach i przeznaczona jako kontyngent fabryki do pracy na okopach.

27.10.1944
Wyjazd z Wiednia do Kittsee (Kreis Bruck an der Leitha) pod nadzorem SA [niem. Die Sturmabteilungen der NSDAP, pol. Oddziały Szturmowe NSDAP]. Po przyjeździe do Kittsee – wioska na granicy węgierskiej – rozlokowano po kilkadziesiąt osób w stodołach u chłopów. Ja znalazłem się w tej miejscowości pod numerem 96.

28.101944 – 28.03.1945
Wykonywanie pod nadzorem SA umocnień w okolicy: rowów przeciwpancernych (których ślady istnieją do dziś), stanowisk artylerii na wzniesieniach i poza rowami przeciwpancernymi, okopów itp. Poza naszą grupą warszawską pracowała tam znaczna liczba jeńców wojennych: belgijskich, francuskich, jugosłowiańskich, greckich, nieliczni Rumuni i Włosi.

28.03.1945
Ewakuacja do Wiednia – piechotą – pod nadzorem SA. Po drodze do Wiednia, nocą, SA-mani „rozproszyli się”.

1.04.1945
Wiedeń – przybycie do fabryki w dzielnicy Atzgersdorf, gdzie byli nasi znajomi z transportu.

10.04.1945
Wiedeń – wejście wojsk radzieckich.

15.04.1945
Usłyszeliśmy informację, że w Wiener Neustadt [miasto na południe od Wiednia] jest punkt zborny obcokrajowców, skąd wysyłane są transporty do rodzinnych krajów.

17.04. – 20.04.1945
Wędrówka do Wiener Neustadt.

20.04.1945
Rejestracja u władz wojskowych radzieckich i zgłoszenie się na wyjazd do Polski.

21.04. – 11.05.1945
Wiener Neustadt – oczekiwanie na transport do Polski.

11.05.1945
Wyjazd transportu koleją do Polski. Transport eskortowany był przez 2 oficerów radzieckich (majora i kapitana) oraz podoficera.
Trasa przejazdu: Wiener Neustadt, Sopron, Budapeszt, Subotica (Jugosławia) [obecnie Serbia], Kecskemét, Szolnok, Debreczyn, Czop, Przełęcz Łupkowska, Krosno, Jasło, Sucha, Częstochowa, Piotrków Trybunalski, Warszawa.

26.05.1945
Przyjazd do Warszawy – spotkanie z rodzicami mieszkającymi wówczas w Otwocku.

Uwagi:
1) Żadnych innych dokumentów poza wystawionymi w Stargardzie oraz Kennkartą nie miałem.
2) W Kittsee w mojej grupie było 3 moich rówieśników o nazwiskach: Kuś, Puzyński, Wierzba; imion nie pamiętam. Kontakt z nimi utraciłem w Wiedniu.
3) Z Kittsee prowadziłem korespondencję z ojcem w Radomsku. Kontakt z ojcem nawiązałem przy pomocy krewnych, którzy wówczas mieszkali w Łasku k. Łodzi. Niestety, korespondencja ta nie zachowała się.
4) W Kittsee udało mi się być w 1990 r. Okazało się, że wioska była w czasie następowania wojsk radzieckich zniszczona, a nikt z tego domu, w którym przebywałem (tzn. z nr. 96 – dziś już zachowały się tylko stajnia i obora) nie żyje, nawet najmłodszy, wówczas 4-letni, wnuczek gospodarzy zmarł. Zachowała się jednak do tej pory część umocnień – np. rów przeciwpancerny pod wioską Berg – kilka kilometrów na zachód od Kittsee.
5) Do kraju powracałem wraz z rodziną Jaśkiewiczów, którzy mieli dwoje dzieci: Barbarę – starszą ode mnie o 2 lata i Włodzimierza – młodszego ode mnie o 2 lata. Niestety straciłem z nimi kontakt.
6) Przebieg mojej wędrówki napisałem na podstawie notatek, które sporządzałem codziennie w kalendarzyku, który zachował się do dziś.

Warszawa, dnia 25 października 1993 r.

Powiązane hasła

”None