menu

Ochotnicza Straż Ogniowa

Ochotnicza Straż Ogniowa

Ochotnicza Straż Ogniowa w Pruszkowie i Żbikowie, która zainaugurowała swoją działalność 25 VIII 1912 r., oprócz zwyczajowej działalności pożarniczej była także przykrywką dla działań niepodległościowych, a także pierwszą oficjalnie działającą pruszkowską organizacją z polskim mundurem i musztrą.

 

Starania o utworzenie straży ogniowej rozpoczęło w 1910 r. małżeństwo Antoniego i Jadwigi Potulickich, Teodor Bagdach i Jan Szczepkowski. W maju 1911 r. za zgodą władz carskich powołano Towarzystwo Ochotniczej Straży Ogniowej w Pruszkowie i Żbikowie. Na spotkaniu organizacyjnych stawili się najbardziej znamienici mieszkańcy miasta. Uroczysta inauguracja, na którą przybyli przedstawiciele ochotniczych straży z Warszawy, Częstochowy, Skierniewic i Brwinowa, odbyła się 25 VIII 1912 r. Pruszkowska siedziba oraz plac treningowy mieściły na użyczonym nieodpłatnie przez hr. Potulickiego placu naprzeciw kościoła św. Kazimierza; zaś żbikowska na placu Chaima Orłowskiego między dzisiejszymi ul. Łączniczek AK i Pańską (na wysokości nr. 20).  W jej pierwszym zarządzie znaleźli się hr. Potulicki (prezes), Józef Troetzer (naczelnik), Teodor Bagdach, M. Chełmiński, J. Augustynowicz, A. Głowacki, K. Piotrowski i Jan Szczepkowski.

Straż ogniowa była pierwszą oficjalną pruszkowską organizacją z polskim mundurem i musztrą. Oprócz legalnej działalności pożytku publicznego, straż była również środowiskiem aktywnie kultywującym patriotyczną postawę. W szkoleniu strażaków wykorzystywano elementy zakazanego w zaborze rosyjskim sokolarstwa (pruszkowskie gniazdo Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” rozwiązano w 1907 roku). Ćwiczenia strażackie wykorzystywane były także do szkolenia członków Polskiej Organizacji Wojskowej – tajnej polskiej organizacji militarnej, której komenda działała w Pruszkowie od początku 1916 roku. W dziesięć lat po odzyskaniu niepodległości, w okolicznościowym numerze „Głosu Pruszkowa” tak opisano pomoc straży ogniowej dla tej organizacji:

„Ćwiczenia odbywano konspiracyjnie, po polach, lasach, pustych mieszkaniach itd. Czujne oko okupantów starało się organizację wyśledzić, przeczuwając jej istnienie. Dlatego to należało pomyśleć o jakimkolwiek podejściu, o zmyleniu czujności Niemców. W tym celu wszyscy peowiacy wstępują do Straży Pożarnej i często, pod pretekstem ćwiczeń strażackich, odbywają ćwiczenia wojskowe.” (Dzieje

Strażacy prowadzili także działalność wydawniczą: w 1912 r. ukazał się „Strażak” – pierwsze pruszkowskie czasopismo, a w latach 1913-1914 ukazywał się „Rocznik Straży Ogniowej Ochotniczej w Pruszkowie i Żbikowie”.

W 1912 i 1913 roku ukazały się dwa interesujące teksty poświęcone Straży, które w 25-lecie jej powstania przedrukował „Głos Pruszkowa” (nr 17-18, 1937). Pierwszy – relacja z jej inauguracji – pochodzi z „Kurjera Warszawskiego” z dnia 25 sierpnia 1912 r..

Inauguracja Straży Ogniowej w Pruszkowie

(„Kurjer Warszawski” z dnia 25 sierpnia 1912 r.)

Inauguracja straży ogniowej ochotniczej pruszkowsko-żbikowskiej odbyła się wczoraj przy sprzyjają­cej uroczystości pięknej pogodzie.

O godz. 9-ej m. 20 z rana zaje­chały powozy na plac strażacki, przywożąc delegacje strażackie: z Warszawy, Częstochowy, Skier­niewic i Brwinowa, oraz przedsta­wicieli prasy warszawskiej, w towa­rzystwie komendanta straży prusz­kowsko-żbikowskiej, p. Józefa Troetzera, wiceprezesa p. Szczepkow­skiego, oraz członków zarządu, pp. Pianowskiego, Kwiatkowskiego, Benedykcińskiego, Bagdacha, Tańskie­go i Piotrowskiego, którzy oczeki­wali na spotkanie spodziewanych gości na stacji Pruszków. Po cere­monialnym przywitaniu gości przez strażaków przy dźwiękach orkiestry i wspólnym przedstawieniu się, wy­ruszono do drewnianego kościoła na nabożeństwo.

W kościele mszę świętą odprawił na intencję strażaków ks. Rostkowski; potem powrócono na plac straży, gdzie p. Szczepkowska prze­cięła wstęgę, dopełniając ceremonii urzędowego otwarcia straży. Ks. pro­boszcz przystąpił do ceremonii poś­więcenia straży i budynków, nastę­pnie zaś przemówił do strażaków, wskazując im cel i obowiązki, jakie na siebie przyjęli. Przemawiali ró­wnież pp. Szczepkowski (wicepre­zes), oraz jeden z delegatów straży brwinowskiej, Piątkowski, który wy­powiedział wiersz okolicznościowy, witając zorganizowanych kolegów.

Komendant straży, chcąc zaprezentować dzielnie już wyćwiczoną straż przed gośćmi i obecnymi oby­watelami, rozpoczął komendę, w ce­lu odbycia ćwiczeń, które rozpoczęły się pochodem strażaków, na­stępnie zaś przystąpiono do ćwiczeń ratowniczych, do których służyła 3-piętrowa ściana domu, pobudowa­na z drzewa, z otworami okiennemi i klatką schodową. Ćwiczenia pole­gały na zakładaniu lekkich drabi­nek na oknach pięter i szybkiem dostawaniu się po szczeblach na trzecie piętro Następnie schodzono lub spuszczano się po sznurach na pasach na dół. Przedstawiono rów­nież ratownictwo dzieci, które kil­kakrotnie z trzeciego piętra spu­szczano na sznurze. Nadzwyczajną sprawność.i wyćwiczenie nowozorganizowanych strażaków podziwiali starsi koledzy delegaci, nie szczę­dząc pochwał. Następnie odbyła się próba ratowania z sikawkami, która wypadła również dobrze. Na zakończenie ćwiczeń zade­monstrowano próby gaszenia pożaru aparatem „Minimax“.

Po ćwiczeniach strażacy i goście udali się do parku hr. Potulickiego, gdzie przy stołach biesiadnych prze­mawiali pp.: p. Aleksandrowicz oraz delegaci: z Warszawy p. Karpus, z Częstochowy p. Bolesławski, ze Skierniewic p. Zieliński i z Brwino­wa p. Piętowski, oraz redaktor „Stra­żaka” p. Szyller-Racki i zasłużony weteran strażacki, p. Unieszowski. Podczas obiadu p. Troetzer wzniósł toast na cześć prasy warszawskiej.

Po obiedzie udano się do parku „Anielin”, gdzie odbyła się zabawa na dochód nowo zorganizowanej straży. Na program złożyły się: zabawa dla dzieci, przedstawienie cyrkowe, koncert i tańce „Polka strażak”, którą wykonali amatorzy. Wieczorem odegrano komedię w je­dnym akcie Łabowskiego „Przez wdzięczność”, która zakończyła uro­czystości inauguracyjne straży pru­szkowsko-żbikowskiej.

Przed laty 25-ciu

(z „Rocznika Straży Ogniowej Ochotniczej w Pruszkowie i Żbikowie”, 1913 r. )

 

Potrzebę utworzenia straży w Pruszkowie i Żbikowie odczuwało wielu mieszkańców, bo doprawdy trudno sobie wyobrazić bez straży ogniowej urzędowe „wsie” Prusz­ków i Żbików, mające już w r. 1904 przeszło 9000 mieszkańców miasta, posiadające gęste skupienia domów i cieszących się dobrobytem posesjonariuszów, czego oczywistym dowodem jest wyrastanie 2-ch i 3-ch piętrowych kamienic na polach, niedawno jeszcze kartoflami obsa­dzanych, trudno sobie wyobrazić te tysiące mieszkańców, nieczułych na mogący im zagrozić żywioł. A jed­nak fakty dowiodły, że założenie straży napotykało trudności nie tylko, jak zwykle natury zewnętrznej (ze strony władz moskiewskich).

W roku 1904 kilka osób dobrej woli podjęło kroki w celu zorgani­zowania straży i zwróciło się do obywateli na zebraniu wioskowym o pomoc materialną. Projekt ten napotkał przeciwników i upadł; konserwatyści wioskowi argumento­wali: „W Pruszkowie pożarów nie bywa więc i straż nie potrzebna”, jednakże w pewnym gronie osób wciąż noszono się z zamiarem utwo­rzenia straży i oto w październiku z inicjatywy hrabiostwa Jadwigi i Antoniego Potulickich postano­wiono podjąć starania o założenie tej instytucji i w pierwszej odezwie, którą podpisali pp. hr. Antoni Potulicki, Teodor Bagdach i Jan Szczepkowski zaproszono 40 tu wy­bitniejszych przedstawicieli Pruszko­wa i Żbikowa na zebranie organizacyjne. Na zebraniu tym, odbytym w dniu 30 października 1910 roku, postano­wiono wnieść podanie do władz o zatwierdzenie Towarzystwa Ochot­niczej Straży Ogniowej w Pruszko­wie i Żbikowie.

Pozwolenie władz na założenie straży dopiero w początkach maja 1911 r. doręczono założycielom, po­ czym w dn. 18 maja tegoż roku zostało zwołane pierwsze organiza­cyjne zebranie członków założycieli, którzy z pośród siebie powołali tymczasowy Zarząd, składający się z pp. Józefa Troetzera, Teodora Bagdacha, Miłosza Chełmińskiego, Jana Augustynowicza, Aleksandra Głowackiego, Kazimierza Piotrow­skiego i Jana Szczepkowskiego.

Tymczasowy Zarząd zebrał 180 deklaracji na członków czynnych, bądź ofiarodawców; deklaracji na składki jednorazowe i roczne wpły­nęło na sumę rb. 1500, prócz tego zebrano w gotowiźnie 242 rb.

Jedną z przykrych stron w pra­cach tymczasowego Zarządu były trudności w zatwierdzeniu przez władze rosyjskie członków pragną­cych wstąpić do szeregów — to opóźniło znacznie rozpoczęcie dzia­łalności Straży. Formalności zosta­ły jednak załatwione i w dn. 17 marca 1912 r. odbyło się pierwsze Ogólne Zebranie Straży z udziałem 42 członków rzeczywistych i 50 ofiarodawców i ochotników. Zebranie to wyłoniło stały Zarząd, który zaraz przystąpił do urzeczywistnie­nia projektów ogólnego zebrania.

Zaraz w początku kupno lub wy­dzierżawienie placu pod szopę ze względu na brak funduszów przed­ stawiało znaczne trudności, ale prezes straży, hr. Antoni Potulicki przychodzi z pomocą, ofiarując bez­ interesownie miejsce pod szopę na tabor ogniowy i plac dla ćwiczeń a w Żbikowie — p. Orłowski ofiaro­wuje w tym samym celu na 5 lat plac w swym podwórzu.

W początkach kwietnia naczelnik straży Józef Troetzer już rozpoczy­na ćwiczenia szeregów, Zarząd za­mawia tabor i mundury dla straża­ków, przystosowując się do koszto­rysu w sumie 4000 rb. W począt­kach maja już sformowano oddziały przystąpiono do budowy szopy.

W celu wyćwiczenia strażaków w akcji ratunkowej buduje się w czerwcu trzypiętrową ścianę specjal­ną, a dla alarmowania straży w ra­zie pożaru zaprowadza się sygnali­zację trąbkową, a prócz tego dla większego bezpieczeństwa, ustana­wia się dyżury strażaków w remi­zie pruszkowskiej. 24 czerwca straż odbiera narzędzia z fabryki i prze­prowadza do remizy.

Bolączką straży pozostaje brak koni, których późne dostarczanie utrudnia pośpiech w wyjeździe do ognia, pociechą — sympatia jaką straż pozyskuje u mieszkańców, a wyrazem pomoc — materialna, bo oto urządzone w lipcu i sierpniu zabawy dały 537 rb. dochodu. Zwyczajem w strażach przyjętym następuje w dniu 25 sierpnia uro­czyste poświęcenie i otwarcie stra­ży — po nabożeństwie ćwiczenia i przyjęcie gości — przedstawicieli innych straży, którzy z uznaniem wyrażają się o dokonanych postę­pach strażaków.

 

Z rocznika tego dowiadujemy się również że straż liczyła wtedy członków rzeczywistych 174, człon­ków ofiarodawców 67, członków dożywotnich 8,członk. ochotników 51.