Pomoc placówek RGO powiatu pruszkowskiego dla wysiedlanej ludności cywilnej Warszawy
Zachęcamy do zapoznania się z referatem dr. Adama Grzegorza Dąbrowskiego z Archiwum Akt Nowych w Warszawie „Pomoc placówek Rady Głównej Opiekuńczej powiatu pruszkowskiego dla wysiedlanej ludności cywilnej Warszawy w okresie sierpień – grudzień 1944 r. w świetle dokumentacji przechowywanej w zasobie Archiwum Akt Nowych w Warszawie”. Tekst został nadesłany na konferencję „Ocalić wypędzonych. Pomoc mieszkańców Pruszkowa i okolicznych miejscowości więźniom obozu przejściowego Durchgangslager (Dulag) 121. Sierpień 1944 – styczeń 1945” zorganizowaną przez Muzeum Dulag 121 w 2014 r. Artykuł został opublikowany w „Zeszytach Muzeum Dulag 121” , nr 1 (2015).
Pełne dzieje Powstania Warszawskiego to nie tylko opis strony politycznej i wojskowej jednej z największych bitew stoczonych przez Polskie Siły Zbrojne w czasie II wojny światowej (a zarazem jednego z najważniejszych wydarzeń najnowszej historii Polski). Jego obraz byłby niepełny bez zdania relacji o ludności cywilnej Warszawy: opisu codziennych warunków życia w objętym walkami mieście, opisu zbrodni niemieckich dokonanych na mieszkańcach miasta czy właśnie opisu losów ludności cywilnej wysiedlonej z Warszawy w trakcie Powstania i już po jego zakończeniu. Próbą opisu tego ostatniego aspektu – ze szczególnym uwzględnieniem działalności obozu w Pruszkowie, warunków bytowania i późniejszych losów osób tam przebywających oraz działalności placówek Rady Głównej Opiekuńczej – jest niniejszy krótki przyczynek, powstały w oparciu o fragmentarycznie niestety zachowane archiwalia Biura Centrali Rady Głównej Opiekuńczej.
Rada Główna Opiekuńcza (RGO), polska organizacja opieki społecznej, utworzona została w lutym 1940 r. za zgodą okupacyjnych władz niemieckich dla niesienia pomocy socjalnej ludności polskiej zamieszkałej na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Działalność RGO obejmowała rozdział żywności, odzieży i zasiłków pieniężnych dla najbardziej potrzebujących, prowadzenie kuchni ludowych, schronisk, zakładów opiekuńczych i domów noclegowych, wysyłkę paczek dla więźniów i jeńców oraz specjalne akcje pomocy, między innymi dla osób wysiedlanych z ziem włączonych bezpośrednio do III Rzeszy, przesiedlanych z Zamojszczyzny, uchodźców z Wołynia, ludności przesiedlanej z terenów przyfrontowych oraz dla mieszkańców Warszawy – szczególnie po zakończeniu Powstania Warszawskiego. W terenie RGO funkcjonowała poprzez sieć rad opiekuńczych i ich delegatur (od lipca 1941 r. jako Polskie Komitety Opiekuńcze), działających w poszczególnych powiatach i miastach. Kres działalności Rady Głównej Opiekuńczej na terenach Generalnego Gubernatorstwa nastąpił po wyzwoleniu ziem polskich spod niemieckiej okupacji na początku 1945 r.[1]
Archiwum Akt Nowych w Warszawie (AAN) – jedno z trzech polskich archiwów o charakterze centralnym – przechowuje w swoim zasobie dokumentację z lat 1940-1945 Biura Centrali Rady Głównej Opiekuńczej, która mieściła się w Krakowie. Zbiór ten liczy 2047 teczek dokumentów, zajmujących ponad 45 metrów bieżących półek magazynowych. Ważne wśród nich miejsce zajmują archiwalia dotyczące losów cywilnej ludności stolicy, wysiedlanej z miasta w okresie trwania i po zakończeniu Powstania Warszawskiego, oraz podejmowanych przez agendy RGO prób niesienia jej pomocy materialnej. Niestety fragmentarycznie zachowana dokumentacja nie pozwala na wyczerpujące ukazanie rozmiarów i form tej pomocy. Wynika to z różnych przyczyn. Czasami dokumenty, przygotowane przez placówki terenowe Rady, nie były po prostu wysyłane do krakowskiej Centrali (i z czasem ulegały zagubieniu czy zniszczeniu). Niekiedy – nawet gdy podejmowano jakieś działania pomocowe – ilustrująca je dokumentacja nie była wytwarzana (i to pomimo rygorystycznych przepisów Rady w zakresie prowadzenia rozliczeń finansowych)[2]. Szczególnie jest to widoczne w przypadku omawianych tu wydarzeń i ich okoliczności, które stawiały placówki RGO przed koniecznością podjęcia działań na niespotykaną dotąd skalę i na terenach przylegających do objętej walkami Warszawy, stanowiących bezpośrednie zaplecze frontu[3].
Obóz przejściowy w Pruszkowie (Dulag 121 Pruszków, Durchgangslager 121 Pruszków) utworzony został 6 sierpnia 1944 r. decyzją niemieckich władz wojskowych (wyznaczonych do stłumienia Powstania) i władz cywilnych Generalnego Gubernatorstwa. Pierwsze transporty wypędzonych Warszawiaków dotarły do obozu już następnego dnia. Pracownicy pruszkowskiego RGO natychmiast podjęli pierwsze samorzutne działania (organizując kuchnię obozową), nie czekając na formalne decyzje w tych kwestiach, które zapadły dopiero kilka tygodni później.
Dnia 5 października 1944 r. ze struktury organizacyjnej Rady Głównej Opiekuńczej wyłączone zostały komitety opiekuńcze Warszawa‑Miasto oraz Warszawa‑Powiat, w ich miejsce powstał Polski Komitet Opiekuńczy Warszawa z siedzibą w Pruszkowie[4]. Komitetowi podporządkowano 15 delegatur terenowych: Blizne, Falenty, Jeziorna, Młociny, Nowo‑Iwiczna, Ożarów, Okęcie, Piastów, Piaseczno, Pruszków, Skorosze, Skolimów, Włochy, Wilanów, Zaborów. Jednak od początku istnienia Komitetu jego zadania i działania znacznie przekraczały formalne – pod względem organizacyjnym i terytorialnym – ramy pracy typowego komitetu powiatowego Rady Głównej Opiekuńczej. Wynikało to przede wszystkim ze specyfiki zadań Komitetu, który działał na terenie objętym przedsięwzięciem na niespotykaną dotąd skalę: ewakuacją ponad milionowego miasta. Według szacunków pracowników pruszkowskiego Komitetu na terenie objętego Powstaniem miasta zamieszkiwało około 1 100 000 osób, z których około 150 000 zginęło w toku działań wojennych, około 300 000 zostało wywiezionych bezpośrednio do obozów koncentracyjnych i na przymusowe roboty do Niemiec. Pozostałe około 650 000 osób pozbawione było normalnych warunków bytowania i należało je objąć opieką[5]. Rozwiązanie Komitetu w Pruszkowie nastąpiło 15 grudnia 1944 r., jego zadania i placówki przejął reaktywowany Polski Komitet Opiekuńczy Warszawa‑Powiat[6].

Wkrótce po ukonstytuowaniu się władz nowopowstałego Komitetu w Pruszkowie wyznaczono podstawowe kierunki jego działań: opiekę nad osobami starszymi, dziećmi (samotnymi) oraz rodzinami z dziećmi; pomoc dla szpitali (początkowo to właśnie agendy Rady Głównej Opiekuńczej przejęły całkowitą opiekę nad szpitalami ewakuowanymi z Warszawy)[7], pomoc finansową i materialną dla „zespołów” (grup zawodowych pozbawionych możliwości pracy zarobkowej), pomoc indywidualną (udzielaną jednakże tylko w szczególnych wypadkach), wreszcie kontynuację podstawowej statutowej działalności opiekuńczej nad ludnością miejscową[8].
Obóz w Pruszkowie założony został na terenie byłych Warsztatów Kolejowych. Wychodźców kwaterowano w halach remontowych. Panowały tam bardzo złe warunki pobytu, szczególnie dla osób chorych i rannych. Pomieszczenia miały betonowe posadzki (słomy czy siana do spania nie wydawano z obawy przed zawszeniem, stąd konieczność spania czy siedzenia na tobołkach z rzeczami osobistymi), często brakowało w nich drzwi i szyb w oknach, a w październiku zdarzały się poranne przymrozki. Możliwości mycia się były ograniczone, podobnie przeprania ubrań, zaś latryny były tylko prowizoryczne. Do obozu uchodźcy przybywali pieszo, obarczeni pakunkami z ocalałym dobytkiem, pokonując w upale dystans około 10 km. Zaraz po przybyciu polski personel obozu starał się zapewnić im skromny posiłek (przykładowo kromkę chleba). Główne posiłki składały się zazwyczaj z porcji pieczywa, kawy na śniadanie i zupy jarzynowej na obiad. Samo wydawanie posiłków było niezwykle trudne organizacyjnie zarówno dla pracowników Komitetu, jak i dla uchodźców: w kolejkach dochodziło do kłótni i przepychanek, wielu wychodźców nie dysponowało własnymi naczyniami (kubkiem czy menażką) na płyny[9].

Najpilniejszym zadaniem dla władz Komitetu w Pruszkowie było zapewnienie stosownych warunków bytowania więźniom pruszkowskiego obozu, m.in. poprzez poprawę jakości żywienia, dostarczenie ubrań, opiekę medyczną. Apelowano do mieszkańców okolicznych miejscowości o pilne dostawy koców, bielizny, odzieży oraz żywności (szczególnie serów, kaszy, owsianki).
Warto wspomnieć, iż pomocą żywnościową i materialną objęto również pozostałe, podległe Komitetowi placówki. Na obszarze działania pruszkowskiego Komitetu udało się uruchomić 18 kuchni polowych, wydających dziennie ponad 100 000 posiłków. Ich jakość i zawartość kaloryczna nadal jednak pozostawały na niskim poziomie (przykładowo jedna z kuchni w swoim sprawozdaniu podawała, iż do przygotowania zupy dla 14 000 podopiecznych wykorzystano 20 kg mięsa)[10].
Opieka medyczna w pruszkowskim obozie była zaledwie doraźna. Personel medyczny w pierwszej kolejności wyszukiwał osoby chore zakaźnie, w drugiej cierpiących na inne choroby i rannych. Osoby chore stawiały się przed niemiecką komisją lekarską, od decyzji której zależał ich dalszy los – odesłanie do jednego z okolicznych szpitali bądź wyjazd do Generalnego Gubernatorstwa[11]. W przypadku zakwestionowania choroby więźniowi groził wyjazd na roboty do Niemiec lub do obozu koncentracyjnego.
Wychodźcy przebywali w obozie zazwyczaj 2 do 3 dni. Osoby zdolne do pracy fizycznej (od 14 roku życia, bez granicy górnej) były wywożone do pracy przymusowej w Niemczech, osoby niezdolne do pracy i chore rozmieszczane były na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Szacowano, iż obóz może pomieścić jednorazowo około 30 000 osób, tymczasem zdarzały się dni – szczególnie po kapitulacji Powstania – kiedy przybywało ich dziennie nawet około 80 000. Z kolei dzienny odpływ szacowano na od 20 000 do 40 000 osób, rozsyłanych w kilku transportach (zazwyczaj w otwartych wagonach kolejowych), liczących po około 4000 osób każdy[12]. Stąd też – zrealizowane tylko częściowo – plany uruchomienia dalszych obozów przejściowych (w Ursusie, Piastowie, Ożarowie, Włochach, Skierniewicach, Grodzisku Mazowieckim oraz drugiego w Pruszkowie), łącznie zdolnych jednorazowo przyjąć do około 90 000 wychodźców.
Ze względu na liczbę uchodźców oraz krótki czas pobytu w pruszkowskim obozie niemieckie władze obozu nie prowadziły jakiejkolwiek imiennej ich ewidencji. Władze Rady Głównej Opiekuńczej dostrzegały ten problem, jednak szczegółowe wykazy te – przekazywane następnie do Krakowa – sporządzane były dopiero przez ośrodki przyjmujące nadchodzące z Pruszkowa transporty wychodźców, ale objęły one zaledwie kilkanaście tysięcy osób[13]. RGO w sposób szczególny zalecało ewidencjonowanie dzieci zaginionych podczas ewakuacji z Warszawy i późniejszej dyslokacji ich z Pruszkowa, apelując do władz administracji lokalnej, proboszczów, nauczycieli o aktywne włączenie się do tej akcji[14]. Brak ewidencji uniemożliwiał prowadzenie poszukiwań osób zaginionych czy rozdzielonych w trakcie ewakuacji[15].

Początkowy okres funkcjonowania pruszkowskiej placówki charakteryzował brak stałych funduszy pieniężnych i środków rzeczowych. W zasadzie dopiero od połowy października 1944 r. uzyskano regularną pomoc finansową i rzeczową, zarówno od władz niemieckich, jak i od centrali Rady Głównej Opiekuńczej (w tym dary zagraniczne). W sumie w okresie funkcjonowania Polskiego Komitetu Opiekuńczego w Pruszkowie pozyskano i wydatkowano około 11 500 000 ówczesnych złotych (tzn. „młynarek”)[16]. Oczywiście wielkość przekazywanych środków była niewspółmiernie mała w stosunku do realnych potrzeb. I tak we wrześniu 1944 r. z Krakowa przyszły dwa wagony darów, zawierające: 1200 sztuk odzieży, 500 kg ziemniaków, 8000 kg mąki, 15 000 kg kaszy (wagon pierwszy), 1500 sztuk odzieży, 600 kg marmolady, 700 kg kaszy, 6000 kg mąki (wagon drugi). We wrześniu i październiku dotarły do Pruszkowa dwa kolejne wagony darów zagranicznych: pierwszy zawierał 240 sztuk kompletów odzieży, 13 200 puszek mleka skondensowanego, 1000 paczek mleka w proszku, 61 skrzyń z lekami o łącznej masie blisko 3300 kg, w tym 20 000 ampułek insuliny (dar Międzynarodowego Czerwonego Krzyża ze Szwajcarii); w drugim wagonie znalazło się 23 000 sztuk odzieży, 14 500 kg cukru, 22 500 puszek rybnych (dar Międzynarodowego Czerwonego Krzyża ze Szwecji)[17]. Cały czas prowadzono na terenie Generalnego Gubernatorstwa zbiórkę darów na rzecz uchodźców. Ponadto penetrowano opuszczone już lokale w Warszawie, uzyskując w ten sposób około 210 ton różnych rzeczy (to ostatnie zadanie należało do szczególnie trudnych, zarówno ze względów organizacyjnych, jak i moralnych)[18].

Wobec braku funduszy jedynie symbolicznie udzielano pomocy w formie wypłat gotówkowych, w zasadzie przeznaczając je na zapomogi dla najbardziej potrzebujących dużych rodzin oraz wspomnianych wyżej „zespołów” (profesorów, literatów, artystów, sędziów)[19].
Starano się także zabezpieczyć mienie osobiste osób zmarłych podczas wysiedleń. Centrala Rady Głównej Opiekuńczej zaleciła podległym sobie placówkom, aby każdy zgon uchodźcy zgłaszany był w najbliższym sądzie powszechnym, a wartościowe przedmioty zmarłego (biżuteria, pieniądze, drobne pamiątki osobiste, dokumenty) pozostawiano tam jako depozyt. Natomiast odzież i bielizna mogły być wykorzystywane na potrzeby innych uchodźców[20].
Pod koniec października 1944 r. w zasadzie ewakuacja i dalsze rozmieszczanie ludności cywilnej Warszawy zostały zakończone. Pruszkowski obóz służył jedynie do przetrzymywania osób zdolnych do pracy fizycznej, wyłapywanych w okolicznych miejscowościach i sukcesywnie wysyłanych do Niemiec. Ponadto w obozie przebywało na stałe około 3000 osób wykorzystywanych do ewakuacji mienia z burzonej stolicy oraz prac fortyfikacyjnych[21]. W grudniu 1944 r. pod opieką placówek podległych Komitetowi w Pruszkowie pozostawało ponad 26 400 mieszkańców Pruszkowa i okolicznych miejscowości oraz ponad 38 500 osób ewakuowanych z Warszawy i innych terenów przyfrontowych[22].

Mieszkańcy Stolicy byli sukcesywnie wywożeni z pruszkowskiego obozu na obszar całego Generalnego Gubernatorstwa, w większości w dużych zorganizowanych transportach[23]. Dla działających tam komitetów opiekuńczych oznaczało to dodatkowe obowiązki. Przykładowo, we wrześniu 1944 r. punkty zbiorowego dożywiania, podległe Polskiemu Komitetowi Opiekuńczemu w Sochaczewie, prowadziły akcję dożywiania dla blisko 12 900 osób ewakuowanych ze Stolicy (przy stałej konieczności analogicznej pomocy dla blisko 4200 podopiecznych miejscowych)[24].
Wychodźcy potrzebowali natychmiastowej opieki i pomocy, do udzielania której komitety te nie były przygotowane: nie dysponowały odpowiednio wyszkolonym personelem, pomieszczeniami zdatnymi do zakwaterowania wychodźców, zapasami żywności i leków, środkami finansowymi[25]. W listopadzie 1944 r. pod opieką agend Polskiego Komitetu Opiekuńczego powiatu skierniewickiego znajdowało się ponad 19 300 osób wypędzonych z Warszawy, pod opieką agend Komitetu powiatu łowickiego ponad 30 100 osób[26]. W tym samym okresie liczbę ewakuowanych mieszkańców Stolicy, przebywających na obszarze działania Komitetu w Jędrzejowie, szacowano na około 34 000 osób, Komitetu Kielce‑Miasto na około 9600 osób, Komitetu Kielce‑Powiat na około 20 000 osób, Komitetu w Końskich na około 24 000 osób, Komitetu w Starachowicach na około 10 000 osób, Komitetu w Tomaszowie Mazowieckim na około 30 000 osób[27]. Z kolei w grudniu 1944 r. na terenie działania Komitetu w Gorlicach przebywało ponad 24 200 osób ewakuowanych z Warszawy i terenów przyfrontowych; Komitetu w Piotrkowie Trybunalskim ponad 16 400 osób (w tym około 14 500 dzieci do lat 14); Komitetu w Częstochowie ponad 17 000 osób. Przy czym powyższe liczby obejmowały wyłącznie osoby oficjalnie zewidencjonowane przez placówki Rady Głównej Opiekuńczej. Faktyczną liczbę należało powiększyć o około 25%, doliczając osoby przybyłe na dany obszar na własną rękę. Pomimo tych niedogodności – co wyraźnie podkreślają zachowane dokumenty – ludność miejscowa okazywała dużą życzliwość i ofiarność wobec wysiedlonych mieszkańców Stolicy, choć zdarzały się przypadki obojętności czy wrogości[28].
Warto w tym miejscu wspomnieć o samorzutnej akcji zbierania darów pieniężnych na rzecz pomocy wysiedlonym Warszawiakom, podjętej i prowadzonej przez Polaków wywiezionych do Niemiec na przymusowe roboty. Owe dary (przekazywane w gotówce bądź jako przekazy pocztowe i bankowe), przesyłane na krakowski adres Centrali Rady Głównej Opiekuńczej, opiewały na niewielkie kwoty, świadczyły jednak o solidarności rodaków wywiezionych w głąb Rzeszy, którzy choć nierzadko sami cierpieli niedostatek, pamiętali o wychodźcach z Warszawy, będących w równie trudnym położeniu[29].
Fragmentarycznie zachowane archiwalia Rady Głównej Opiekuńczej nie pozwalają w sposób pełny opisać działalności pracowników RGO na terenie obozu przejściowego w Pruszkowie oraz funkcjonowania innych agend Rady, działających na obszarze obecnego powiatu pruszkowskiego i terenach z nim sąsiadujących. Można jednak stwierdzić, że zachowane w Archiwum Akt Nowych dokumenty (wśród nich sprawozdania opisowe z działalności placówek Rady, rozliczenia finansowe, wykazy podopiecznych, zestawienia rozdzielonych darów, sprawozdania z wizytacji i inspekcji, raporty, notatki, korespondencje) oddają wiernie warunki bytowania osób wysiedlonych z Warszawy oraz problemy pracowników komitetów opiekuńczych z udzielaniem im należnej pomocy. Szacuje się, iż przez obóz w Pruszkowie przeszło od 390 000 do 410 000 osób[30], które w jednej chwili pozbawiono dachu nad głową, majątku ruchomego, środków utrzymania, nierzadko rozdzielono z najbliższymi członkami rodziny. Udzielenie im pomocy wystarczającej do dalszego, normalnego funkcjonowania było wtedy niemożliwością. Dlatego z najwyższym uznaniem należy ocenić trud podjęty przez agendy Rady Głównej Opiekuńczej oraz przez osoby niezrzeszone w tej instytucji. Ich poświęcenie i ofiarność choć w niewielkim stopniu przyczyniły się do złagodzenia okrutnego losu, zgotowanego cywilnej ludności walczącej Warszawy.
[1] W miarę wyzwalania ziem polskich, placówki i zadania RGO były przejmowane przez agendy Centralnego Komitetu Opieki Społecznej, utworzonego w grudniu 1944 r. przez Resort Pracy, Opieki Społecznej i Zdrowia Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego.
[2] Uzupełnienie dokumentacji zasobu AAN dla omawianego tu zagadnienia stanowi zbiór akt agend Warszawa‑Miasto i Warszawa‑Powiat Rady Głównej Opiekuńczej z lat 1940-1945, przechowywany w zasobie Archiwum Państwowego w Warszawie (liczący łącznie 215 teczek dokumentów, zajmujących 1,5 metra bieżącego półek magazynowych).
[3] Zgodnie z obowiązującym w omawianym okresie podziałem administracyjnym, część obszaru obecnego powiatu pruszkowskiego wchodziła w skład powiatu błońskiego (ze stolicą administracyjną w Grodzisku Mazowieckim), część – w tym miasto Pruszków – w skład powiatu warszawskiego. Powiat pruszkowski w obecnym kształcie utworzony został w 1999 r.
[4] AAN, zespół akt 2/125 Rada Główna Opiekuńcza. Biuro Centrali w Krakowie 1940-1945 (dalej: RGO), sygn. 54, 518. Pierwotnie siedzibą Komitetu miał być Sochaczew, jednak jego położenie na uboczu głównego kierunku ewakuacji ludności z Warszawy przesądziło o wyborze Pruszkowa (AAN, RGO, sygn. 518), choć wydaje się, iż wpływ na ten wybór miał też fakt funkcjonowania tam już od kilku tygodni pruszkowskiego obozu.
[5] AAN, RGO, sygn. 518. Centralne władze Rady już na początku sierpnia 1944 r. wystosowały pisma do podległych placówek (w Częstochowie, Końskich, Łowiczu, Piotrkowie Trybunalskim, Radomsku, Skierniewicach, Sochaczewie, Tomaszowie Mazowieckim), szacując liczbę ewentualnych uchodźców z Warszawy na około 500 000 osób i apelując o możliwie jak najszybszą organizację dla nich punktów opieki sanitarnej i żywnościowej (AAN, RGO, sygn. 54).
[6] AAN, RGO, sygn. 518.
[7] Na terenie działania Komitetu w Pruszkowie rozlokowane zostały 33 szpitale, w których znalazło schronienie blisko 10 000 chorych, niebawem uruchomiono dalszych 10 placówek. Wkrótce też część obowiązków w tym zakresie przejął Polski Czerwony Krzyż.
[8] AAN, RGO, sygn. 518.
[9] AAN, RGO, sygn. 53, 1485.
[10] AAN, RGO, sygn. 54, 1485.
[11] AAN, RGO, sygn. 53.
[12] AAN, RGO, sygn. 53, 54, 1485.
[13] AAN, RGO, sygn. 54, 1485B, 1998 do 2005.
[14] AAN, RGO, sygn. 1601A.
[15] AAN, RGO, sygn. 1997.
[16] AAN, RGO, sygn. 518. Kwota ta odpowiadała przeciętnym kwartalnym dochodom Polskiego Komitetu Opiekuńczego Warszawa‑Miasto w okresie poprzedzającym Powstanie.
[17] AAN, RGO, sygn. 518, 1485.
[18] AAN, RGO, sygn. 518.
[19] AAN, RGO, sygn. 680.
[20] AAN, RGO, sygn. 1024.
[21] AAN, RGO, sygn. 54.
[22] AAN, RGO, sygn. 52.
[23] We wrześniu 1944 r. uzyskano zgodę władz niemieckich na wydawanie uchodźcom dokumentów tożsamości, umożliwiających przejazd koleją z obecnych miejsc pobytu do krewnych czy znajomych, mogących zapewnić im należną opiekę, jednak dotyczyło to niewielkiej liczby osób (AAN, RGO, sygn. 1031).
[24] AAN, RGO, sygn. 1527.
[25] AAN, RGO, sygn. 518.
[26] AAN, RGO, sygn. 52.
[27] AAN, RGO, sygn. 1031.
[28] AAN, RGO, sygn. 52.
[29] AAN, RGO, sygn. 1941.
[30] Niektóre opracowania podają nawet liczbę około 650 000 osób.







